Raport NIK o walce z ASF

środa, 08 lipca 2015 12:15

Działania organów państwowych zapewniły wczesne wykrycie przypadków afrykańskiego pomoru świń w Polsce – taki jest podstawowy wniosek z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Jednak jest i kilka negatywów. Według oceny NIK podjęte działania były nieadekwatne do skali zagrożenia, a dokładniej – były zbyt surowe i za daleko idące.


Raport wytyka, że: obostrzeniami objęto zbyt rozległy obszar, a nałożone ograniczenia w zakresie obrotu zwierzętami i obróbki wieprzowiny były zbyt restrykcyjne. Wprowadzone rozwiązania skutkowały dotkliwymi stratami dla właścicieli stad świń, a także zwiększeniem wydatków publicznych.

Polskie służby prowadziły zakrojone na szeroką skalę działania zapobiegające rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń (ASF). Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi nakazał sprawdzenie, jak duże jest ryzyko wystąpienia ASF w Polsce, a także oszacowanie przybliżonych kosztów zwalczania choroby. Inspekcja Weterynaryjna zorganizowała ogólnokrajowe ćwiczenia zwalczania pomoru i monitorowała zakażenia ASF wzdłuż północno-wschodniej granicy Polski. Wojewodowie: podlaski, mazowiecki i lubelski wydali w 2013 r. przepisy, na podstawie których powiatowi lekarze weterynarii zwiększyli nadzór nad obrotem świń oraz nad odstrzelonymi i padłymi dzikami. Graniczni lekarze weterynarii prowadzili kontrole czystości i dezynfekcji pojazdów służących do przewozu zwierząt. Prowadzono także szeroką kampanię informacyjną oraz szkolenia m.in. dla lekarzy weterynarii i członków kół łowieckich. We wszystkich kontrolowanych Powiatowych Inspektoratach Weterynarii monitorowano stan zdrowotny świń, pobierano próbki do badań laboratoryjnych od świń i dzików oraz informowano hodowców o obowiązujących procedurach związanych z zapobieganiem ASF.

W badanym okresie duży problem stanowiła rosnąca populacja dzików. Na przestrzeni ostatnich 15 lat pogłowie dzików w Polsce zwiększyło się prawie dwuipółkrotnie - z ponad 118 tys. sztuk w 2000 r. do niemal 285 tys. sztuk w 2014 r. Dziki stanowią główne źródło zakażeń afrykańskim pomorem świń w Polsce - do połowy czerwca 2015 r. stwierdzono 65 przypadków zakażeń ASF u dzików.

Jedną z konsekwencji wystąpienia w Polsce zakażeń ASF było wstrzymanie eksportu surowego mięsa wieprzowego. Dzięki podjętym działaniom informacyjnym Głównego Inspektoratu Weterynarii oraz prowadzonym negocjacjom przywrócono eksport poza strefę objętą restrykcjami m.in. do Hongkongu, Wietnamu, USA i Kanady.





Przypadki
Dwa pierwsze przypadki afrykańskiego pomoru świń w Polsce stwierdzono u dzików 17 i 18 lutego 2014 roku w powiecie sokólskim (woj. podlaskie). Główny Lekarz Weterynarii objął wówczas ograniczeniami obszar obejmujący 10 powiatów w trzech województwach o powierzchni 14 tys. km2 oraz ponad 350 km linii wzdłuż granicy białoruskiej. Propozycja ta została wprawdzie zaakceptowana przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, a potem także przez Komisję Europejską, ale nie została skonsultowana z Departamentem Bezpieczeństwa Żywności i Weterynarii w Ministerstwie Rolnictwa.

W opinii NIK decyzja o wyznaczeniu tak dużego obszaru zagrożonego ASF była nieprzemyślana i nieadekwatna do skali zagrożenia. Już dwa tygodnie później sam Główny Lekarz Weterynarii przedstawił Komisji Europejskiej propozycję zmniejszenia jego powierzchni o 65 proc. w stosunku do obszaru pierwotnego. Decyzją Komisji Europejskiej z 27 marca 2014 r. rzeczywiście obszar zakażony zmniejszono.

Z chwilą stwierdzenia pierwszych pojedynczych przypadków wirusa ASF na terenie Polski (w lutym 2014 r.) przepisy zobowiązywały do znakowania wieprzowiny pochodzącej z obszaru objętego ograniczeniami oraz poddawania takiego mięsa obróbce termicznej. Dodatkowo Minister Rolnictwa wprowadził obostrzenia dotyczące obrotu zwierzętami, tj.: zakaz grupowania zwierząt przed sprzedażą do rzeźni i zakaz uboju świń na użytek własny. Komisja Europejska wskazała jednak na zbytnią restrykcyjność przepisów dotyczących obróbki mięsa i trzy tygodnie po wprowadzeniu ograniczeń przepisy te zmieniono. Złagodzono także przepisy dotyczące grupowania zwierząt i uboju na użytek własny.

Konsekwencją pierwotnie wprowadzonych rozwiązań było wstrzymanie obrotu zwierzętami rzeźnymi, a także dodatkowe obciążenia finansowe dla rolników oraz zwiększenie wydatków publicznych. Koszty po stronie rolników związane były przede wszystkim z przetrzymywaniem zwierząt w gospodarstwach (m.in. koszty paszy). Obciążenie dla budżetu państwa wynikało z kolei z wypłaty pomocy finansowej dla rolników w ramach nadzwyczajnych środków wspierania rynku wieprzowiny w Polsce (skup na rezerwy strategiczne). Polscy producenci trzody chlewnej otrzymali w sumie blisko 7 mln zł, z czego połowa pochodziła z budżetu krajowego. W ocenie NIK środki pomocy finansowej wypłacano w sposób rzetelny i terminowy.

Ogniska
Pierwsze ognisko wirusa ASF u świń w Polsce stwierdzono 23 lipca 2014 r. w powiecie białostockim. Drugie ognisko stwierdzono 8 sierpnia 2014 r. również w powiecie białostockim, a trzecie pojawiło się w styczniu 2015 r. w powiecie sokólskim. Natychmiast podjęto odpowiednie działania: utylizacji poddano zwierzęta, pasze i obornik; w wyznaczonych strefach wokół ognisk łącznie zlikwidowano 352 sztuk świń w 92 gospodarstwach.





Nieprawidłowości
Kontrola NIK wykazała nieprawidłowości związane z nieprzestrzeganiem przez właścicieli stad świń ograniczeń dotyczących ASF. Dotyczyły one m.in. sprzedaży świń bez wymaganych świadectw zdrowia oraz nieprzestrzegania obowiązku powiadamiania Inspekcji Weterynaryjnej o zwiększonych padnięciach świń. W ponad 40 proc. stad na obszarach zagrożonych afrykańskim pomorem świń nie stosowano podstawowych środków zabezpieczających (środków i mat dezynfekcyjnych). W kilku miejscowościach na granicy obszarów zagrożonych nie zamknięto dróg i nie wyznaczono objazdów, a także nie zapewniono odpowiednich środków i sprzętu do dezynfekcji pojazdów. Zdarzało się, że nieprawidłowo znakowano obszar zagrożony i zapowietrzony (czyli obszar w bezpośredniej bliskości ogniska choroby).

NIK zwraca uwagę, że szczególnej uwagi wymaga kontrola granic pod kątem afrykańskiego pomoru świń, w tym w szczególności przeciwdziałanie możliwości zakażeń poprzez żywność przewożoną na użytek osobisty. Może się bowiem zdarzyć, że błahe z pozoru zdarzenie może mieć nieoczekiwanie poważne skutki, np. przewieziona przez granicę kanapka z szynką pochodzącą od chorego zwierzęcia - np. wyrzucona do kosza i zjedzona przez dzika - może stać się źródłem zakażenia ASF. Straty dla rynku trzody chlewnej mogą być wówczas ogromne.

Wnioski
NIK podkreśla, że powyższe nieprawidłowości świadczą o nieszczelności systemu zapobiegania i zwalczania ASF. Aby w przyszłości ułatwić skuteczną walkę z i likwidację wirusa ASF Najwyższa Izba Kontroli wnioskuje do:
• Ministra Finansów o zwiększenie nadzoru nad granicznymi oddziałami służby celnej w zakresie realizacji przepisów dotyczących zakazu wwozu na obszar UE osobistych przesyłek, zawierających produkty pochodzenia zwierzęcego oraz przepisów odnoszących się do kontroli pojazdów dla zwierząt gospodarskich przekraczających granicę UE z Rosji i Białorusi,
• Ministra Środowiska o wyegzekwowanie redukcji liczby dzików na obszarze objętym ograniczeniami i obszarze ochronnym, w stopniu koniecznym do skutecznej likwidacji dalszych zakażeń ASF oraz o wspólne z Ministrem Rolnictwa i Rozwoju Wsi nadzorowanie działań zmniejszających liczbę dzików na obszarze całego kraju - do poziomu minimalizującego ryzyko wystąpienia afrykańskiego pomoru świń.

Źródło: NIK